Przytulanki i inne "uszytki" na zamówienie.


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 października 2014

Wicie gniazda...

Tytuł przewrotny, daliście się nabrać? ;-)

Szycie chwilowo poszło w zapomnienie, ogranicza się do tworzenia w ramach prezentów dla dzieci krewnych i znajomych królika.
Ostatnim "uszytkiem" był prezent dla chrześniaka męża mego, a przy okazji mojego bratanka, cudnej słodzinki :-D Literki uszyte z polaru, teraz dopiero widzę, że F i A powinnam nieco poprawić.



Było jeszcze autko- przytulanka, ale mój telefon pożarł w tajemniczych okolicznościach. Kiedyś to ogarnę...jakoś ;-)

Znalezienie miejsca na ziemi, swojego mieszkania, po tułaczce, pomieszkiwaniu kątem u rodziny, wynajmowaniu uruchomiło lawinę pomysłów w mojej głowie na domowe DIY. Rodzina puka się w głowę, M. drży na samą myśl o kolejnych pomysłach. A dom nasz zamienia się w małą "cepelię", nie dla mnie lakierowane kuchenne szafki, sofy ze skóry i lśniący gres na podłodze. Uwielbiam loftowe klimaty, ludowe wzory, meble z palet i skrzynek.
Kolejny post będzie o panelu z palet.
A następny o regale ze skrzynek, jak tylko kupię te skrzynki.

wtorek, 8 marca 2011

Spódniczka- czarowania wiosny ciąg dalszy...

Kiedyś podobną spódniczkę uszyła mi babcia, a właściwie były dwie, jedna dla mnie, druga dla mojej kuzynki. Uszyte były ze ślicznej, cieniutkiej flanelki w ładny wzorek :-) Byłyśmy wtedy w tym wieku, że chciałyśmy wyglądać tak samo, miałyśmy do nich białe koszulki i myślałyśmy, że nikt się nie skapnie, że nie wyglądamy identycznie. Na siostry jednak nie wyglądałyśmy, zwłaszcza na bliźniaczki. Ja z racji posiadania brata, w dodatku młodszego, miałam wielką chęć posiadania siostry, Marta siostrę już miała, więc presja była mniejsza ;-)
Pod koniec marca znowu zobaczę się z moja kuzynka i już nie mogę się doczekać, a może gdzieś jeszcze ma ta spódniczkę? :-)
Standardowo, jak to u mnie, materiał z odzysku, oczywiście pod nożyczki poszła dziewczęca sukienka. Wykorzystałam szeroką gumę i jest jak we wspomnieniach, a kokarda jest odczepiana, w razie jakbym ubrała coś dłuższego na górę.
Miałam pomocnika przy robieniu zdjęć ;-)
P.S.: Właśnie doznałam olśnienia, że zamiast kokardy kwiat będzie :D 

Wiem, że jak to zobaczy jakaś krawcowa, to umrze ze śmiechu.

poniedziałek, 21 lutego 2011

Zaczarować wiosnę

Postanowiłam na przekór panującej aurze zaczarować wiosnę albo właściwie zawstydzić zimę. Liczę na to, że zima widząc mnie w tak lekkim odzieniu zawstydzi się i odpuści choć trochę. Płaszczyk kupiony w lumpku pod wpływem chwili, w dodatku mierzony na koszulkę wydawał się idealny, to nic, że metka sugerowała coś innego. I tak nabyłam płaszczyk, a może kurtkę w rozmiarze 34 (sic!) oraz z uszkodzona mocno podszewką. Niestety jak to na gapę przystało, nie zrobiłam zdjęć przed operacją. A żeby ta wiosnę zaczarować jeszcze bardziej, podszewkę ozdobiłam łatkami w kwiatki i stebnówką zieloną nitką :)




Udało się przesunąć o 2 cm pod guzikami i na szwach bocznych o kolejne 2 cm, musiałam też podkroić trochę bardziej pod pachami :-) Jednak argumenty jakich użyłam, żeby to wszystko wyszło jak trzeba, nie nadają się by tu cytować. Damy takich słów publicznie nie używają ;-) I tego będę się trzymać!
Hmmm na zdjęciach nie wygląda tak atrakcyjnie, jak mi się wydaje, że wygląda...
Muszę się opanować i przystopować z postami.

poniedziałek, 14 lutego 2011

Czapeczka dla koteczka :)

Mam na imię Ola i jestem uzależniona od lumpków.


I wcale się tego nie wstydzę, no może czasami, kiedy moje uzależnienie przybiera niepokojące rozmiary i wpadam w szał zakupów. Ostatnio jestem bezrobotna, tzn. jeśli brać pod uwagę pracę zarobkową, bo jestem pełnoetatową zarządzającą domowym kurnikiem. Często kupuję daną rzecz tylko dla materiału i tak też było w przypadku tej czapki, która pierwotnie była sukienka dla dziewczynki lat 5 :) Czapkę uszyłam według zmodyfikowanego wzoru wełnianej czapki, którą zrobiłam na drutach dla Jędrka zeszłej zimy. Oczy zostały wykonane z guzików, których mam cały zapas jeszcze po babci,często pojedynczych. Materiał jest na tyle elastyczny, że czapka przyda się również wiosną :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...