Przytulanki i inne "uszytki" na zamówienie.


piątek, 8 kwietnia 2011

helikopter Hipolit szuka domu...

Szukając inspiracji doszłam do wniosku, że prawie nie ma przytulanek dla chłopców, chyba, że misie i inne zwierzaczki. Jak już kiedyś pisałam Jędrka interesują tylko w zakresie 30 sekundowym. Zmobilizowana przed Pewną Dobrą Duszę postanowiłam wystawić na sprzedaż jedną przytulankę i tak oto powstał Hipolit, mięciutki, przesympatyczny, uśmiechnięty helikopter. Wymiary: długość- 25 cm; szerokość- 12 cm/ w najszerszym punkcie. 



Cena 30 zł (+ koszty wysyłki). W razie pytań proszę o e-maila.  Zapraszam :-)

piątek, 25 marca 2011

zabawa :-)

Zaproszona do zabawy przez Pomidorrrę  mam zdradzić trzy swoje tajemnice, ma to być coś, czego o mnie nie wiecie. Niektórych pewnie nie zaskoczę.
  1. Pracę inżynierską pisałam o cysternach ciężarowych, zawsze chciałam pracować jako spedytor, nie udało się niestety i chyba jest już za późno. 
  2. Jestem zołzą i nie lubię psów, a zwłaszcza psich kup, potrafię gonić z dzieckiem w wózku jakąś paniusię po parku i głośno komentować to, że nie posprzątała po swoim psie. Wiem, wiem, nie ma czym się chwalić.
  3. Uwielbiam czytać i kupuję przynajmniej jedną książkę w miesiącu. Ostatnio z braku czasu na zagłębienie się w lekturze, przestałam czytać ambitniejsze książki i zadowalam się lekturą łatwą i przyjemną. Właśnie skończyłam "Diablica w klubie kobiet"  Lindy Francis Lee, polecam. Marzy mi się biblioteczka z prawdziwego zdarzenia do moich zbiorów :-)
Chciałam napisać coś jeszcze, jestem paplą i nie potrafię utrzymać w tajemnicy dobrych wiadomości, te złe staram się zachować dla siebie.


Chciałam prosić o trzymanie kciuków, staram się o prace, na której bardzo bardzo mi zależy, konkurencja jest ogromna i mam nadzieję, że chociaż mnie na rozmowę zaproszą.  

czwartek, 24 marca 2011

Upominki...

Opaska zrobiona dla pewnej uroczej dziewczynki, koleżanki Jędrka, a mojej potencjalnej synowej ;-)



Lalek na poprawę humoru, ma być niespodzianką, więc mam nadzieję, ze obdarowana nie przeczyta tego zanim zdążę wysłać :-)
Miała być jeszcze tunika uszyta wczoraj, ale dopiero na zdjęciach zobaczyłam, ze muszę coś jeszcze poprawić 

Jędrek przekonał się do autka-przytulanki uszytej przeze mnie, zabrał ją wczoraj nawet na spacer.  
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...